Koszyk rozmaitości

A blogging framework for hackers.

Polityka Apple

I po WWDC’09 (ten wpis trochę leżał w poczekalni) czyli konferencji Apple powiązanej z warsztatami dla developerów piszących aplikacje na Mac OS X w jego wydaniu desktopowym jak i mobilnym - iPhone OS. Co powien czas w sieci pojawiają się przecieki, domysły, koncepty tego co Apple zaprezentuje w tym roku. A wiadomo, że polityka prywatności Apple jest wręcz paranoiczna. Pracownicy mają długą listę reguł, których muszą przestrzegać. Zastanawia mnie czy te wszystkie przecieki nie są w rzeczywistości głosem ludu, który trafia kulą w płot, a jeżeli nawet nie trafia to niekoniecznie jest realizowany w tej kolejności w jakiej chcieliby tego użytkownicy. Problem ten w mniejdzym stopniu dotyka komputerów, gdzie urządzenia zawsze trzymają się pewnego poziomu (chociaż na mojej karcie dźwiękowej czasami słyszę R2D2). Dział telefonów to już zupełnie inna historia. Szczerze mówiąc dopiero wersja 3.0 zawiera elementy, które zaspokajają moje wymagania, bo nie jestem zwolennikiem MobileMe. Wprowadzenie pełnego CalDAV dopiero po 2 latach, gdzie Apple było orędownikiem tego standardu, czy wysyłanie wizytówek lub dzielenie łącza po Bluetooth?

Dzięki CalDAV widzę na bieżąco to co do mnie dociera (owszem mogłem wcześniej subkrybować w trybie read-only). Teraz mogę w czyimś kalendarzu dodać zaproszenie, a co więcej nie muszę podłączać kabla do komputera, aby mieć te same zdarzenia na pulpicie. Dzięki modemowi internetowemu zmniejszą się moje koszty, bo będę mógł zrezygnować z oddzielnego abonamentu na Internet.

Kolejnym przykładem dziwnej polityki Apple jest wpis u Mackozera, gdzie mowa jest o aktualizacji firmware w nowych laptopach. Jeżeli używasz dysku spoza dostępnych w Apple Store to masz problem pod Mac OS X, ale niekoniecznie pod Windows. Nieładne zagranie…

Nie podobało mi się potraktowanie testerów Safari 4. Przyzwyczaiłem się do zakładek na górze, ale wersja finalna mnie zaskoczyła negatywnie. Apple mogło zostawić przełącznik w ustawieniach.

Trochę mnie zdziwiła ta wypowiedź prezesa Apple:

Jeżeli Apple będzie chciało być zbyt monopolistycznie hermetyczne - zmieni się w krytykowanego przez siebie konkurenta.

W przyszłości nie wykluczam przesiadki na system otwarty. Jeżeli poradziłem sobie z brakiem narzędzi pod Windows to i poradzę sobie z brakiem narzędzi pod Mac OS X, zwłaszcza, że przez kilka lat pracowałem już na Unix/Linux jako głównym systemie. Problem w tym, że nie każdy łatwo potrafi się przystosować i pozostaje konserwatywnie przy sprawdzonych programach/systemach.