Ciekawostka znaleziona na wyborcza.pl:
- Jeśli w kawiarni unosi się aromat kawy, to nie należy jej tam zamawiać – zaskakuje mnie Adamczewski. – Młynki żarnowe zgniatają kawę, aromat się zaparza i pozostaje w filiżance. A jeśli młynki tną ziarna, przecinają komórki zapachowe, cały aromat unosi się w powietrzu, a w naszej kawie go nie będzie.
Poza tym na wierzchu kawy powinien być kilkumilimetrowy kożuszek pianki. Chroni aromat przed ulatnianiem się. Jak go nie ma, znaczy, że to kolejna kawa z tego samego zmielenia.
Kawa i herbata dają restauracjom rekordowe przebicie cenowe. – Koszt przygotowania filiżanki wynosi 30-50 gr, a cena 5-15 zł – wylicza Wrońska.
Nie miałem dotąd pojęcia, że pianka, która powstaje gdy robię kawę w domu jest oznaką dobrze zmielonej kawy i dzięki temu ona zachowuje swój aromat.
W kwestii przebicia cenowego wciąż jestem pod wrażeniem ceny kranówki w restauracji przy Rynku Nowego Miasta w Warszawie, gdzie podczas jednego z dni nauki spragniony musiałem zapłacić 4 zł za małą szklaneczkę wody.
0 Responses
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.